Książka – „Zostanie tylko wiatr” – jeden z lepszych tytułów o Islandii

2
zostanie tylko wiatr islandia

„Zostanie tylko wiatr” ukazuje życie, w którym to natura dyktuje warunki. Poznajemy historie tych, którzy opuścili oraz tych, którzy wciąż zamieszkują na terenie Fiordów Zachodnich – jednym z najsurowszych obszarów Islandii.

Książkę czyta się jednych tchem. To podróż w dalekie mroźne krainy i ich przeszłość. Autorzy wracają do miejsc, które zostały opuszczone przez ich osadników w poszukiwaniu “lepszego życia”. Poznają historię pustelnika Gisli z Uppsölum oraz goszczą u Betty – jedynej kobiety mieszkającej samotnie w Saebol. Pokazują nam Flateyri po zejściu lawiny. Rozmawiają z prezydentem Islandii. Odwiedzają Hornstrandir – rezerwat, który ostatni mieszkaniec opuścił w 1952 roku i Oliego Komucha, jednego z ostatnich latarników zamieszkujących rezerwat. I wreszcie docierają do bazy wojskowej na górze Straumnes. W książęce autorzy przemycają również trochę informacji o Grenlandii i stosunku Islandczyków do mieszkańców tej mroźnej wyspy.

Największym rozczarowaniem tej książki jest to, że w końcu się kończy. Cały czas ma się chęć na więcej. Autorzy dobrze znają wyspę i jej historię, nawiązują bardzo dobry kontakt ze swoimi rozmówcami, poznają miejsca, o których piszą. To wszystko sprawia, że czytelnik czuje się częścią ich wyprawy. To książka o tym jak natura jest zależna od człowieka, a człowiek o niej.

Podróżując po Islandii możemy usłyszeć wiele historii o rezerwacie Hornstrandir i ludziach zamieszkujących Fiordy Zachodnie. Nawet te magiczne o elfach i trollach. Jednak to są tylko domysły tych, którzy nie zamieszkiwali w tych trudnych warunkach. Dowiadujemy się, że to, co się dzieje na Hornstrandir, pozostaje na Hornstrandir.

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here