Podróżowanie samochodem

0

Każdy z nas ma swój ulubiony sposób podróżowania. Od lotów samolotem, przejazdów koleją, poprzez wyprawy samochodowe, aż po wycieczki rowerowe i piesze. My najchętniej wybieramy opcję podróżowania samochodem. Jesteśmy mobilni, szybcy, wolni i ładowni. Turystyka samochodowa, niestety, ma także kilka minusów. Przejdźmy zatem do konkretów

  1. Startujemy kiedy chcemy.

W odróżnieniu od przemieszczania się np. pociągiem czy autobusem nie potrzebujemy biletów. Wyruszamy, o której godzinie chcemy i nie musimy dostosowywać się do rozkładów jazdy. Nie ma też problemu jeśli będziemy mieli opóźnienie ze startem. Godzina do przodu czy do tyłu to żaden problem.

  1. Startujemy skąd chcemy.

Nie jesteśmy uzależnieni od lotnisk czy dworców. Jeśli jest taka konieczność to wyruszamy prosto z miejsca pracy. Powrót też nie oznacza, że musimy dojechać do miejsca skąd startuje nasz pociąg, na który mamy opłacony bilet.

  1. To my wybieramy trasę i miejsca postoju.

Jeśli w drodze z Warszawy do Tokaju chcemy odwiedzić Pacanów to to robimy. Jeśli na naszej trasie pojawi się drogowskaz do potencjalnie interesującego miejsca to mamy możliwość tam podjechać bez większej straty czasu (np. autostopem też jest taka możliwość, ale łapanie dodatkowego stopa może zająć wieczność).  Jeśli po drodze znajdziemy ciekawe miejsce to mamy możliwość się tam zatrzymać – śniadania jemy pod wodospadami, obiady na plaży, kolację nad urwiskiem. Wyobraźcie sobie ile interesujących rzeczy można zobaczyć po drodze jadąc np. do Bukaresztu. Wszystkie je omijasz lecąc samolotem. Ponadto nie we wszystkie miejsca uda nam się dotrzeć komunikacją czy autostopem (bonusowy film na końcu pokaże, o co chodzi).

  1. Śpimy gdzie chcemy.

Samochód daje nam tą możliwość swobody, że w nagłych wypadkach możemy w nim przenocować. Nie straszna jest nam pogoda. Nie jest także problemem wrzucenie do bagażnika małego namiotu i rozbicia się tam gdzie akurat będziemy mieli na to ochotę.

Nie chodzi tu o sklep z dywanami, ale to jak czujemy się w samochodzie. To nasza przestrzeń, dostosowana tak, aby podróżowało nam się jak najwygodniej. To my decydujemy gdzie i kiedy się zatrzymać, jak długo ma trwać postój, czy zmienić trasę, czy wracać wcześniej albo pojechać gdzieś dalej. To my wybieramy muzykę, której słuchamy lub nawet temperaturę wewnątrz pojazdu.

  1. Olbrzymia ładowność.

Nawet największy plecak podróżniczy nie pomieści tyle, co bagażnik samochodu. Zabranie dodatkowej pary butów czy podróżnego ekspresu do kawy nie stanowi problemu. Przywozicie pamiątki z podróży? Raz, na targu staroci w Norwegii udało mi się kupić zabytkowy piecyk typu „koza” za około 10zł w przeliczeniu. Koza ważyła na oko jakieś 70-80kg i zajmowała tyle miejsca co wielki plecak. Po wrzuceniu do bagażnika i przejechaniu jeszcze kilku tysięcy kilometrów dzielna koza zdobi mój dom. Spróbujcie coś takiego „przytargać” do Polski w plecaku albo na rowerze.

  1. Oszczędność pieniędzy.

Tutaj sprawa nie jest tak jednoznaczna. W dużej liczbie przypadków podróżowanie samochodem będzie korzystniejsze od innych środków transportu, ale na przykład lot do Wietnamu na pewno wyjdzie taniej niż podróż samochodem w to samo miejsce. Ale przykładowo wyjazd w trzy osoby do Rumunii autem może być tańszy niż lot samolotem czy przejazd autokarem. Oczywiście, jeśli nie mamy samochodu i do całej wyprawy dodamy koszt jego zakupu, napraw, ubezpieczenia i przygotowania zsumowany z kosztami paliwa i winiet, to staje się jasne, że nie będzie to korzystniejsze rozwiązanie. W przypadku jednak, gdy porównamy koszty paliwa i ewentualnych winiet do cen biletów to okaże się, że samolot czy pociąg będzie sporo droższy. Do tego dochodzą jeszcze plusy, o których pisałem wyżej.

Oprócz tego w skrajnych wypadkach mamy jeszcze wiele możliwości oszczędzania jadąc samochodem, choćby nawet BlaBlaCar czy zabranie ze sobą żywności na podróż.

  1. Minusy, których może nie być.

No dobra, pewnie zapytanie, a co gdy samochód się zepsuje za granicą. Rozwiązaniem będzie wykupienie dobrego ubezpieczenia lub assistance. Niektóre firmy ubezpieczeniowe mogą ściągnąć Twój pojazd nawet, jeśli znajduje się powyżej 1000km poza granicami kraju (licząc w linii prostej od granicy) lub naprawić go na miejscu. Ile to kosztuje? Bardzo różnie. Jeśli i tak kupujesz assistance czy ubezpieczenie od napraw w Polsce to jest duża szansa, że masz już wykupioną opcję pomocy za granicą. Możliwe także, że ubezpieczyciel zaproponuje Wam niewielką dopłatę do ubezpieczenia, które już posiadacie, aby rozszerzyć je za granicę (znajomy miał ubezpieczenie tylko na Polskę i bardzo małe zniżki, za dodatkowy assistance z naprawami na Skandynawię zapłacił 20zł!). Bądźcie jednak ostrożni i uważnie czytajcie umowę.

  1. Minusy, których nie da się uniknąć.

Co w przypadku, jeśli chcemy wybrać się na trekking w góry, a w pobliżu początku szlaku nie ma żadnego bezpiecznego miejsca, żeby zostawić samochód, a okolica wydaje się być wyjątkowo niebezpieczna? Tutaj wychodzi największy problem w turystyce samochodowej.  W aucie trzymamy sporo potrzebnych i często drogocennych rzeczy, a i ono samo nie jest tanią rzeczą. Niestety trzeba szukać bezpiecznych parkingów lub zostawić kogoś na straży. Można też oczywiście ryzykować i zostawić auto schowane w lesie – wszystko zależy od tego, jaką ma dla nas wartość.

 

 

Podsumowując: my dalej będziemy stawiali podróżowanie samochodem na pierwszym miejscu. Próbowaliśmy już wszystkich możliwości podróżowania i to wydaje się dla nas najlepsze.  Swoboda, którą daje nam własny pojazd to coś, czego oczekujemy od najlepszych wypraw. To zresztą nie jest tylko nasze zdanie, wystarczy spojrzeć na ekipy, które przemierzają świat w swoich busach lub terenówkach.

Jako, że udało mi się nie użyć słowa inspiracja ani raz w tym teksie, to poniżej bonusowy film z internetu 🙂

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here